Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2012

4. " Dżentelmen. "

Obraz
" Miłość to jedyne wyjście z samotności. " Obudziłam się. Spojrzałam na zegarek - 10.46. Ta, trochę późno. Ale przynajmniej się wyspałam. Ubrana w koszule Stefka zeszłam na dół. Nasłuchiwałam. Damon ? Tak, Damon spał. Nawet delikatnie pochrapywał. Stefana najwidoczniej nie było. Ciekawe gdzie poszedł ? Ale przecież to nie jest moja sprawa. Weszłam do kuchni. Usiadłam na blacie i zaczęłam grzebać po szafkach. Po krótkiej chwili znalazłam to czego szukałam - worek krwi, nalałam sobie trochę w szklankę, nie byłam zbytnio głodna, ale tak na wszelki wypadek nie zaszkodzi. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. Chwile później w drzwiach ukazała się ... dziewczyna. Brązowe proste włosy i  ciemnobrązowe oczy. Znałam ją? Ale to nie mogła być ona. Nie, czułam bym gdyby była, ale była tak podobna. Jej spojrzenie przywołało dawne wspomnienie ... "Szłam korytarzem. Stałam przed drzwiami pokoju Stefana. Zapukałam. Nic.Zapukałam drugi raz. Wreszcie z wolna drzwi się otworz...

3. " A to chujki. "

Obraz
  "  Zdrową psychikę mają tylko Ci którzy nigdy nikogo nie kochali. " Siedziałam na wielkiej lodówce z zapasami w " piwnicy " i popijałam krew. Była nawet dobra - Rh - .Ważne, że ugasiła pragnienie. Byłam ciekawa ... - Aha, czyli w Mystic Falls są pierwotni, wampiry, hybrydy, wilkołaki i czarownice ? - zapytałam dla pewności. Wiedziałam dużo wampirach, wilkołakach i czarownicach. O pierwotnych tylko trochę  słyszałam, ale nie miałam pojęcia jak się nazywają w sensie imiona itp.  i jak wyglądają. A hybrydy no cóż też coś tam wiedziałam, ale ogólnie, że to połączenie wampira i wilkołaka. Szczerze - nie chce ich spotkać. - Tak, mamy tu wesoło. - zaśmiał się. Ale był to sarkazm oczywiście. . . . Rozmawialiśmy długo, wspominaliśmy stare dobre czasy i to co robiliśmy jako wampiry. Siedzieliśmy właśnie na kanapie w salonie, lubię to miejsce - tak przytulnie. Wstałam, spojrzałam przez wielkie okno, las moim zdaniem  wyglądał mało zachęcająco. - Będę się zbierać . - pow...

2. " Zapas krwii ... "

" That kind of love never die. "   * - Przepraszam . - wreszcie  wydusił to  z siebie. Było to szczere. Spojrzałam smutno na niego...i przytuliłam. Nie mogłam nawet po ponad 100 latach mieć mu za złe. Po prostu nie mogłam. Był i chyba jest jej przyjacielem. Najlepszym ... A jeśli chodzi o najlepszych przyjaciół ; - No, dobra koniec tematu.  Co z Damonem.? - zapytałam  Stefana. Jestem  ciekawa co słychać u największego kobieciarza jakiego znałam. Tak Damon. On zawsze miał coś takiego w sobie. Uśmiechnęłam się na wspomnienia o nim. Najlepszy kumpel. Z nim to była zabawa. Pamiętałam jak kiedyś podpalili stodołę. Stare dobre czasy. Kiedy zaciągnął sie do wojska, każda moja kuzynka za nim tęskniła i ja też. Bardzo . - Wiesz Carmi. Jeszcze w roku w którym wyjechałaś zorganizowano nagonkę na wampiry. Wydało się z mojej winy, że Katherina jest wampirem. Zabrali ją. Razem z Damonem próbowaliśmy ją uratować. Zostaliśmy zabici. Obudziliśmy się jako ...

1. " Tych oczu nie dało się zapomnieć ... "

"The rest is silence." * Był ciepł y, sierpniowy poranek. Szła dość pewnym krokiem, lecz z jej twarzy wynikało, że była zdenerwowana. Cel jej podróży był coraz bliżej. W miarę zbliżania się do celu rosło jej zdenerwowanie. W jej głowie kłębiły się myśli typu - 'Co ja mu powiem? ' Co im powiem?'' Pamięta mnie?'A jeśli Nie.!'Jak mam się zachować?'. Nawet nie zauważyła kiedy znalazła się przed celem jej podróży - drzwiami rezydencji braci Salvatore. Postanowiła improwizować. Pogładziła włosy ... i zapukała trzy razy. Po chwili drzwi się otworzy, a w nich stanął on... Przeszedł ja przyjemny dreszcz, ponieważ właśnie stała przed  najmłodszy z braci Salvatore. - Cześć. - powiedziała. To było jedyne słowo jakie przyszło jej do głowy. Zdziwiony spojrzał na nią. Jego przenikliwe zielone oczy badały ją od stóp do głów - tak jakby chciały zajrzeć w głąb jej duszy . - Witaj...-powiedział wreszcie spokojnie, ale wciąż niepewnie - marszcząc brwi .  Uśm...

"Pierwsze spotkanie "

Obraz
" For over a century, I have lived in secret. Hiding in the shadows, alone in the world. Until now. I'm a vampire and this is my story. "   * Siedziała nad jeziorem. Płakała. Nagle usłyszała jakieś  śmiechy i dziecięce głosy. Schowała się. Ukradkiem zza drzewa  widziała. Ich. Było ich dwóch. Dwoje chłopców. Jeden z nich starszy, wyższy. Miał na oko z dziewięć lat. Był niebieskooki, a włosy miał barwy  hebanu. Ubrany w pożółkłą koszule lekko podartą i czarne spodenki. I był drugi chłopiec, młodszy - chyba nawet w jej wieku. Ubrany podobnie jak tamten. Oczy miał chyba zielone. Jak liście na drzewach i włosy - koloru brązowego. Oboje byli bosy. Może to chłopcy z wioski ? Nagle dziewczynka usłyszała głos ;   - Nie chowaj się. Widzimy Cię ! - powiedział niebieskooki. Wyszła z ukrycia.   - Nie chowam się. - powiedziała bez przekonania. Po chwili znów zapłakała . Była niska i drobna. Okrągła twarzyczkę okalały  blond loki. Miała nienaturalnie...