4. " Dżentelmen. "
" Miłość to jedyne wyjście z samotności. " Obudziłam się. Spojrzałam na zegarek - 10.46. Ta, trochę późno. Ale przynajmniej się wyspałam. Ubrana w koszule Stefka zeszłam na dół. Nasłuchiwałam. Damon ? Tak, Damon spał. Nawet delikatnie pochrapywał. Stefana najwidoczniej nie było. Ciekawe gdzie poszedł ? Ale przecież to nie jest moja sprawa. Weszłam do kuchni. Usiadłam na blacie i zaczęłam grzebać po szafkach. Po krótkiej chwili znalazłam to czego szukałam - worek krwi, nalałam sobie trochę w szklankę, nie byłam zbytnio głodna, ale tak na wszelki wypadek nie zaszkodzi. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. Chwile później w drzwiach ukazała się ... dziewczyna. Brązowe proste włosy i ciemnobrązowe oczy. Znałam ją? Ale to nie mogła być ona. Nie, czułam bym gdyby była, ale była tak podobna. Jej spojrzenie przywołało dawne wspomnienie ... "Szłam korytarzem. Stałam przed drzwiami pokoju Stefana. Zapukałam. Nic.Zapukałam drugi raz. Wreszcie z wolna drzwi się otworz...