6. " Kolor miłości. "
" Tak bardzo boli gdy patrzę w oczy, które gasną ..." Wstałam niechętnie, w domu panowała ciemność. Poszłam do góry - przebrać się. Niby spałam, ale jestem dalej niespokojna i zmęczona. Ubrana poszłam jeszcze napić się krwi, nie jestem jakoś specjalnie głodna, ale jednak sucho mi w gardle po wczorajszych drinkach. Poszłam do sypialni Damona.Nie spał. Leżał na wielkim łóżku i wpatrywał się w sufit. - Dzień dobry. - powitałam go uśmiechem i usiadłam koło niego na łóżku. - Witaj. Jak ci się u nas podoba ? - Okey jest. Bywało gorzej. - Co u Eleny ? - zapytałam. Spojrzał zdziwiony. Nie rozumiem co go dziwi, martwie się o niego to pytam - proste. - Sama nie wiem czego chcę. To męczące. - odpowiedział. - Domyślam się. - burknęłam. - Ja rozumiem, chcę szczęścia, ale czy ja nie moge być raz szczęśliwy ?! - Przytuliłam go. - Będzie dobrze Mon. Ułoży się. Jak nie ona to poznasz inną. Każdy kiedyś spotka swoją drugą polówkę. My mamy przed sobą wiele...