Prolog
Blondynka ziewnęła przeciągle i usiadła wygodnie na niebieskiej narzucie łóżka. Ściskając w dłoniach różowy zeszyt w linię, mruczała pod nosem wiązankę przekleństw. Wzięła głęboki wdech i poczuła ochotę przelania uczuć na kartkę. Czasem tak robiła. Kochany Pamiętniczku! Czasem świat wali się na głowę. Próbujesz znaleźć iskierkę nadziei na lepsze jutro, ale nie potrafi sz. Każdy zna to uczucie. Mi także nie jest obce. Hmn, zacznijmy od początku. Powinno zaczynać się zawsze od początku. Jestem Amber Maristella Fors. Lubie swoje pierwsze imię, choć drugie jest trochę .. No cóż, odziedziczyłam je po prababci ze strony ojca, była świetną czarodziejką, więc jestem dumna.Uczę się w Domu Róży w Szkole Magii imienia Elizabeth Hahn na południu Anglii. Mam szesnaście lat na karku i całkiem udane życie. Przynajmniej zawsze tak sądziłam. Wiem, trochę dramatyzuję. Życie lubi stawać mnie w trudnych sytuacjach. Życie ...