Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Zawieszam.

Obraz
Przepraszam, ale nie mam ani chęci ani weny, a tym bardziej pomysłów. Coś tam dla Victori wymyśliłam, ale jakoś nie wiem co zrobić z Carmen. Odezwę się w grudniu. I obiecuję bardzo długiego posta. ; ) Jeśli macie jakieś pomysły związane z Carmen to piszcie w komentarzach.  I zapraszam do zakładki ; http://carmendante.blogspot.com/p/bohaterowie.html - wprowadziłam małe zmiany.  Dziękuje, że czytacie tego bloga. : *  I zapraszam na moje nowego bloga ( mam na niego aktualnie wenę ) - http://amor-vincit-omnia-carpe-diem.blogspot.com/ .  Miłego dnia . ; *  ; )

7. " A co mi tam ... "

Obraz
" Niektórzy mówią, że Przy­jaźń dam­sko-męska nie istnieje. Ja jed­nak wierzę, że ta­ka Przy­jaźń jest. Cho­ciaż gra­nica między Nią, a Miłością jest bar­dzo cienka. Pa­miętaj jed­nak, Dro­gi Przyjacielu : Gra­nica między Miłością, a niena­wiścią jest niemal niewidoczna. Zwłaszcza, gdy złamiesz ser­ce Oso­bie nazywa­nej Przyjaciółką. " Z punktu widzenia Carmen ; - Co ty wyprawiasz ?! - wybuchnęła. - Co ? - zdołałam tylko tyle siebie wykrztusić. - Ja-a-a myślałam, że ty-y-y jesteś ich przyjaciółką. - zaczęła się jąkać. Jej pewność siebie ulotniła się w kilka sekund. Co mi się spodobało. - Jestem. - Ale twoje zachowanie przed chwilą. Siedziałaś Damonowi na kolanach. I te twoje uśmiechy i spojrzenia ze Stefanem. tak nie zachowuję się przyjaciółka. - A kim ty jesteś, żeby mówić jak ja mam się zachowywać ? - ledwo się wstrzymywałam, żeby nie podnieść na nią głosu. - Ja nie chciałam cie obrazić. Po prostu wytłumacz mi jako to jest.- westchnęła. - Co j...