Prolog
Prolog
Loony
" Jebać życie. "
Loony
Jeśli już bywałam w szkole mówiono, że trzeba być grzeczny, trzeba słuchać i być miłym, bo inaczej pójdzie się do Piekła. Nigdy za bardzo się tym nie przejmowałam. Rzadko bywałam w kościele. Nie chodziłam do spowiedzi. Nie wierzyłam w Boga, ani w Niebo. Oczywiście jakaś cząstka mnie bała się trafić do Piekła. Przecież tyle złego się słyszy na temat tego miejsca. Ale ta część nie była zbyt silna. Nie przekonała mnie do wiary. Z moim upartym charakter nic nie było zdolne do przekonania mnie. Nic ani nikt. Zawsze robiłam co chciałam, kiedy chciałam i gdzie chciałam. I może to jeden z powodów mojego krótkiego życia. Dwadzieścia jeden lat. Podczas, których robiłam co mogłam by zaszaleć. Choć nie zawsze tak było. Kiedyś byłam spokojniejsza, rozważniejsza, ale śmierć taty pozbawiła mnie jedynej bliskiej osoby na świecie. Byłam najgorszym typem człowieka. Takim, który nie ma nic do stracenia. Tak myślałam, ale miałam coś do stracenia. I w szybkim czasie to straciłam. A zwano to życie...
__________________________________________________________________
Taki krótki prolog. Nie jestem mistrzem pisania wstępów, no cóż. : 3

Fajnie się zaczyna : 3
OdpowiedzUsuń